Loading Posts...

Każdy z nas ma na sobie blizny, które chciałby ukryć przed światem. Albo całego siebie!


Już na samym początku mojej opowieści o tym filmie, musisz wiedzieć jedną ważną rzecz: Cudowny chłopak, to nie jest film na który powinieneś zabrać do kina swoje dziecko. A przynajmniej, nie za pierwszym razem. To nie jest też opowieść, którą przeżuwa się popcornem, albo puentuje pod nosem, którąś ze scen. Bo choć ta historia opowiedziana jest w lekki i zabawny sposób, to jednak powinna zmusić Cię ona do refleksji. Szerszej niż uśmiech pojawiający się na twarzy przy kolejnych humorystycznych scenach.

Każdy z nas ma na sobie jakąś bliznę. Choć nie zawsze jest ona widoczna, jak np. twarz głównego bohatera, to podobnie jak on, nie raz usiłowaliśmy ukryć coś przed światem. Nie raz całego siebie. I wydawać by się mogło, że nic w tym dziwnego, ale ten film w dziecinny sposób przypomina nam, że codzienność to również zmaganie się ze swoimi słabościami, że to prośba o próbę akceptacji.

Dla 10-letniego Auggiego nie ma niczego bardziej niezwykłego niż „zwykły dzień w szkole”. Urodzony z licznymi deformacjami twarzy, dotąd uczył się w domu pod okiem mamy. Teraz jednak zaczynając 5 klasę w normalnej szkole, ma nadzieję, że koledzy potraktują go jak zwyczajnego chłopca. Jego wygląd sprawia jednak, że staje się szkolną sensacją, a dla wielu wręcz „dziwadłem”. Jedni się z niego śmieją, inni wytykają palcami, ale nikt tak naprawdę niczego o nim nie wie.

Wszystko zacznie się zmieniać, gdy w szkole pojawi się nowa uczennica. Urocza Summer potrafi dostrzec w Auggiem coś więcej niż nietypowy wygląd. Wystarczy jeden przyjazny gest, jedna pomocna dłoń, by obudzić w Auggiem siłę, dzięki której będzie potrafił udowodnić, że nie tylko twarz czyni go kimś niezwykłym.

Nie inaczej jest z nami. Jakbyśmy nie chcieli z tym teraz polemizować, to ten film wytrąca nam z rękawa wiele argumentów z dyskusji o tym, jak bardzo potrafimy być odporni na rzeczywistość. Cudowny chłopiak, przypomina nam również o tym, iż cokolwiek byśmy nie przeżyli, to i tak nie jesteśmy „pępkiem świata”. Samotności, cierpienia, potrzeby akceptacji czy poczucia utraty kogoś bliskiego (nawet jeżeli jest to suka Daisy) nie da się porównywać z uczuciami innych.

Cudowny chłopak to film, w którym choć dużo mówi się o cierpieniu, to jednak za sprawą postaci, daje nam duże poczucie bezpieczeństwa. A może też, to poczucie bezpieczeństwa rodzi się w widzach za sprawą własnych doświadczeń. Dlatego też, momentami wydawać się może trywialny, ale zapewniam Was, warto pójść na ten film. Chociażby dlatego by upewnić się, jakie postępy poczyniło się w walce z własnymi „bliznami”. To dobry motywator! Dopiero wtedy usiądźcie do rozmów ze swoimi dziećmi. Pytajcie ich o to jak się czują, jak reagują na krzywdę, odrzucenie, czego im brak w relacjach z Wami. To będzie dobry podkład pod wspólne wybranie się na seans, bo Cudowny chłopak, to film który śmiało możecie obejrzeć jeszcze raz!

 

Cudowny chłopak

premiera: 19 stycznia 2018


Show one comment

Styczeń 17, 2018
0

Przepiękny film. Zamierzam przeczytać książkę, na motywach której powstał właśnie „Cudowny chłopak”. W pełni zgadzam się z opinią.
Pozdrawiam
Kasiaiksiazki.blogspot.com

Leave a Comment