Follow us on social

Co w Warszawie

Follow us on social

Bangkok soi menu

Bangkok Soi – Piekielnie smaczna kuchnia. To właśnie jest Azja!

Ciężko było sobie wyobrazić, że w ciągu pawilonów pełnych kebabowni i sexshopów przy al. Jana Pawła II, licznych mordobarów, gdzie nie raz jechało się tam na „dobitkę”, nagle pojawia się azjatycka kuchnia, która będzie czymś więcej popularnym „chińczykiem”. Tymczasem Bangkok Soi, który od miesiąca karmi swoich gości, okazał się jedną z kulinarnych rewelacji na mapie Warszawy.

Kto regularnie karmi swoje kubki smakowe warszawskim street foodem, to z całą pewnością kojarzy ekipę z wozu My Little Thailand. To właśnie oni zdecydowali się wydzierżawić małą przestrzeń przy al. Jana Pawła II 50 i spopularyzować oryginalną kuchnię z tajskich ulic.

Niby nic wielkiego, ale każdy kto choć raz stołował się na azjatyckich ulicach Tajlandii, wie że tajska kuchnia, to zachwyt który zostaje w człowieku na zawsze. Zderzeniem z rzeczywistością są jednak wspomniane już wcześniej azjatyckie bary, które nagminnie karmią nas tym, czego w Azji w ogóle na stole nie znajdziecie.

Bangkok Soi w minioną niedzielę odwiedziłem drugi raz. Pierwsza wizyta jest taktycznym rozpoznaniem. Sprawdzam kartę, wybieram danie, patrzę na ludzi, klientów, obsługę. Za drugim razem przychodzę już na jedzenie.

Nie będę ukrywał. Z karty na stole zamówione zostało wszystko, poza jednym daniem, które zjechało z tablicy przed moim przybyciem.

Do każdego zamówienia na stole ląduje Tom Sap. Jak się później okazuje, pomaga mi to złagodzić ostrość innych dań, choć tak naprawdę nie ma ona takich właściwości (od tak, oszukiwała mój mózg, na chwilę, że dostarczyłem coś do organizmu, mniej piekącego)

Bangkok soi warszawa

W tym samym czasie czekało już żółte curry z kurczakiem. Jeżeli ktoś nie przepada za ostrą kuchnią, to to danie będzie idealną propozycją. Ogólnie zachwyt! Jeszcze więcej ochów i westchnień można wydawać z siebie jeżeli zamówicie boczek z tajską bazylią. Na karcie jest to ponoć najostrzejsze danie, ale albo kucharzowi pomyliły się przyprawy, albo Kua Giling było tak ostro, że wszystko co do tej pory zamówiłem, było jedynie słodkawym deserkiem…

Bangkok soi ceny

Dry curry czyli popisowe danie o którym wspomniałem przed chwilą, to absolutny sztos. Nie dość, że zastanawiałem się czy uda mi się wrócić do domu nie dokonując po drodze samospalenia, to jeszcze czy płynące mi łzy po policzku nie podniosą stanu Wisły. W każdym razie ogień. Totalne zniszczenie. I żeby Was nie przerazić, to ja po prostu uwielbiam ten stan!

Bangkok soi ceny jedzenia

Bangkok soi jana pawła ii

Na stole zawitały jeszcze krewetki w paście chili. Ulubiona potrawa Małgorzaty, której nie dane było mi spróbować, bo zniknęła z jej talerza w mgnieniu oka. Nieco gorzej poszło nam z tofu w kiełkach, ale to pewnie dlatego, że ilość dań jakie spożyliśmy, było już totalnym przekroczeniem norm.

Bangkok soi warszawa

Bangkok Soi zachwyci? W każdym calu! O ile kochacie prostotę i tajską kuchnię. Zwłaszcza ostrą. Czy Bangkok Soi można polecić? Trzeba, jeśli kiedykolwiek byliście w Azji i zachłysnęliście się tamtejszą kuchnią, trzeba jeśli planujecie wybrać się np. do Tajlandii i chcecie wiedzieć co Was czeka. Tu jest autentycznie. I piekielnie pysznie.